subscribe: Posts | Comments

Napięta atmosfera między Holandią a Turcją

Możliwość komentowania Napięta atmosfera między Holandią a Turcją została wyłączona

Ostatnie dni to zaostrzenie wzajemnych stosunków na linii Holandia – Turcja. W Rotterdamie podczas zamieszek rannych zostało siedem osób. W Stambule palono flagi Holandii. Przyczyną tego konfliktu jest referendum konstytucyjne, które ma się odbyć 16 kwietnia. Na mocy zmian, które w tym referendum będą głosowane zostanie wzmocniona władza prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. Teoretycznie będzie On mógł utrzymać się na swoim stanowisku do 2029 r. W ramach kampanii miały być prowadzone wiece w miastach europejskich, w tym również w Rotterdamie. Turecka diaspora w Holandii szacunkowo liczy 400-500 tys. ludzi. Prawie 48 tys. z nich mieszka w samym Rotterdamie. Wielu z nich posiada podwójne obywatelstwo, co za tym idzie mają prawo uczestniczyć w referendum.

Punktem zapalnym w tym konflikcie okazała się odmowa wyrażona przez Ministra spraw zagranicznych Holandii. Bert Koenders przekazał swojemu tureckiemu odpowiednikowi Mevlutowi Cavusoglu, że jego kraj nie pomoże w planowanej wizycie. Dodał również, że mimo iż rząd nie popiera wizyty i jej celu tureckiego ministra nie będzie naruszał konstytucyjnego prawa do wolności zgromadzeń.

Mevlutowi Cavusoglu wezwał „tureckich obywateli” Holandii do zebrania się przed tureckim konsulatem w Rotterdamie, zapowiedział, że jeżeli Holandia przeszkodzi w jego wizycie skończy się to poważnymi sankcjami wobec tego kraju. Kolejnym krokiem ze strony Holandii było cofnięcie przez Premiera Mark Rutte tureckiemu ministrowi prawa do lądowania na holenderskiej ziemi. Uznano, że miejsca publiczne w Holandii nie są odpowiednie do przeprowadzania agitacji w ramach kampanii politycznych innych krajów. W związku z zakazem Erdogan nazwał Holandię krajem „niedobitków nazizmu i faszystów”. Wysłał do Holandii samochodem minister ds. rodziny Fatmę Betul Sayan. Próbowano odwrócić uwagę rządu Holandii poprzez wysłanie również dwóch fałszywych kolumn samochodów. Minister została poproszona o opuszczenie kraju, do czego nie chciała się zastosować. Po kilku godzinach nerwowych negocjacji w końcu została odeskortowana do granicy z Niemcami. Wieczorem tego samego dnia w Rotterdamie wybuchły zamieszki. Do tłumienia zamieszek została skierowana policja. Protestujący obrzucili ich butelkami i kamieniami. Siły policyjne użyły pałek i działka wodnego. Aresztowano 12 osób, 7 osób zostało rannych. Protesty odbyły się również w Satmbule. Ludzie palili flagi Holandii i krzyczano „Allahu akbar”.